Miński Dworzec Autobusowy, powiew PRL-u... - tomografia kawy
Top
Miński Dworzec Autobusowy, powiew PRL-u... - tomografia kawy
fade
3843
post-template-default,single,single-post,postid-3843,single-format-gallery,eltd-core-1.0,flow-ver-1.3.1,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-standard,eltd-sticky-header-on-scroll-down-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Miński Dworzec Autobusowy, powiew PRL-u…

Miński Dworzec Autobusowy, powiew PRL-u…

Mieszkam w Mińsku 4 lata, strzeli mi 1 września. Jestem tu zameldowana, płacę tu podatki, żyję w tym mieście. Powiatowym mieście dodam dla jasności. Co prawda pierwszy raz przyjechałam do Mińska motocyklem, a nie autobusem… ale miński dworzec autobusowy jak straszył mnie na wejściu tak straszy po dziś dzień. Nie potrafię tego pojąć, jak miejsce, które niejako WITA przyjezdnych może wyglądać TAK jak wygląda. Tak wiem, słyszałam, że lada chwila zburzą to coś i zbudują nowoczesny kompleks… no ale mąż – rodowity Mińszczanin – zapytany, od kiedy jest to galopująca rudera odpowiedział: od zawsze!

Miński Dworzec Autobusowy

Straszy. Właściwie na tym powinnam zakończyć ten wpis. Przyjezdni, cóż kiedyś też tu przyjechałam. Z dobrodziejstw dworca nie korzystałam nigdy. Dworzec, relikt PRLu – podobny spotkać można w wielu polskich miastach. Pewnie i podobny syf też, ale mieszkam tutaj, w Mińsku i TO MNIE RAZI! Rozumiem, że lada chwila powstanie tu nowy kompleks, fajnie. Tylko jak można tolerować ten SYF?! To nie jest wyłącznie rudera – plac manewrowy, przystanki, cały teren wokół dworca itp., to jest klasyczna melina. Syf kiła i mogiła plus wiecznie naprane towarzystwo z flaszkami czegoś w ręku. Gdzie są służby miejskie? Gdzie ktoś kto to posprząta? No bo skoro pozwala się przepraszam za określenie – menelom – okupować teren, to ktoś powinien sprzątać to co tam zostawiają. Dziś wyjątkowo skromnie z syfem na zdjęciach, taka karma.

A przystanki? Yyyyy właściwie to chyba nigdzie nie widziałam takiej masakry. Ławki rodem z poprzedniej epoki przygłaskane świeżymi oparciami! Widział ktoś coś takiego? Bo ja pierwszy raz… Czasem podróżując z córeczką na dworzec kolejowy zahaczam o plac zabaw za pks. Jeszcze się nie zdarzyło żebym nie musiała omijać potłuczonego szkła, śpiących „podróżnych”, którzy z autobusami mają tyle wspólnego co ja z podróżami kosmicznymi. A kierowcy autobusów wykazują się nie lada zdolnościami wymijając paradujących po placu manewrowym pieszych i rowerzystów.

Mińsk Mazowiecki to miasto powiatowe, które wg Urzędu Statystycznego w Warszawie w 2014 roku zamieszkiwało 40211 mieszkańców. Dotyczy to samego miasta, nie wspomnę już o powiecie. Nie wiem jak zapatrują się na opisane przeze mnie miejsce wieloletni mieszkańcy miasta. No i pytanie zasadnicze: dlaczego to tak wygląda? Dlaczego dworzec i jego okolica to syf i malaria?

Miał być filmik, ale po niespełna 2-godzinnym usypianiu Dziecia zwyczajnie nie chce mi się bawić w montażystę.

Dagmara
No Comments

Post a Comment