Niepochlebne komentarze, internety wzajemnej adoracji - tomografia kawy
Top
Niepochlebne komentarze, internety wzajemnej adoracji - tomografia kawy
fade
3641
post-template-default,single,single-post,postid-3641,single-format-standard,eltd-core-1.0,flow-ver-1.3.1,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-standard,eltd-sticky-header-on-scroll-down-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Niepochlebne komentarze, internety wzajemnej adoracji

Niepochlebne komentarze, internety wzajemnej adoracji

Bo internety są od tego by kochać się na całego! Wszelkie niepochlebne komentarze nie są mile widziane. Niektórzy ludzie publikują posty wyłącznie po to by mieć poklask, a nawet jeśli nie poklask to przynajmniej milczenie. Wszystko to co nieprzychylne jest niepożądane! No taki mamy klimat, że ludzie mają prawo do komentowania świata tak jak go widzą.

Niepochlebne komentarze

Mogą być przyczyną usunięcia kogoś ze znajomych, hmm… no ok, takie prawo jednostki, że znajomych można sobie wybrać – jak to mówią w przeciwieństwie do rodziny. A co jeśli rodzina komentuje niepochlebnie? No bo przecież nie da się kogoś usunąć z rodziny, żonę można albo męża – pospolicie rzecz ujmując: rozwód wziąć. Ale pozostałych członków rodziny wyeksmitować nie można, takie prawo świata. No i co wtedy? No i co daje takie ostentacyjne usunięcie ze znajomych członka rodziny? NIC szanowni państwo. No chyba, że wirtualny świat wciągnął nas na całego – wówczas ów usunięcie nabiera znaczenia.

Zastanawia mnie też fakt indywidualnego definiowania niepochlebności komentarzy. Niektóre mogą być przecież zwyczajnie stymulujące. Dla mnie nieprzychylność bywa konstruktywna, choć przyznam, że czasem ręce opadają. Szczególnie kiedy ktoś mówi o rzeczach, o których nie ma pojęcia podpierając się argumentami z kosmosu, bo „brata kolegi syna zięć„, do tego wali zupełnie nie pytany o zdanie i twierdzi, że to z miłości. No ale to ów sytuacji (która natchnęła mnie dziś do napisania tego posta) nie dotyczy, tu został skomentowany upubliczniony tekst.

Ja tam wolałabym czasem mieć możliwość kliknięcia DELETE w realu. Jest kilka osób na tym świecie, bardzo małe kilka, z którymi chcąc nie chcąc mam związek i mieć będę i za cholerę nie mogę tego zmienić. Mogę ograniczyć kontakt. To już zrobiłam, a co mi to dało – święty spokój. Spokój od durnych tekstów i mądrości, które nijak do mnie nie trafiają, a są wręcz obraźliwe i wyrażają jedynie brak szacunku do mojej osoby. Hehe ciężko żeby do mnie przemawiały! Takowe ziomki i tak gadać będą, mądrości prawić również, ale przynajmniej słuchać tego nie trzeba. Polecam wszystkim, którzy mają poczucie, że towarzystwo im nie odpowiada. No ale to real, bo wirtual mnie ziębi.

Z miłością życzę dobrej nocy! Wszystkim. Bez wyjątków. Tym, którzy mają koty, tym co wolą psy 🙂

Dagmara
No Comments

Post a Comment