Olimpiada w Rio 2016, nie tym razem ;) - tomografia kawy
Top
Olimpiada w Rio 2016, nie tym razem ;) - tomografia kawy
fade
3698
post-template-default,single,single-post,postid-3698,single-format-standard,eltd-core-1.0,flow-ver-1.3.1,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-standard,eltd-sticky-header-on-scroll-down-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Olimpiada w Rio 2016, nie tym razem ;)

Olimpiada w Rio 2016, nie tym razem ;)

Letnich Igrzysk Olimpijskich z Londynu (2012) nie zapomnę nigdy, a dokładniej ceremonii otwarcia. To był dzień mojej drugiej „randki” z mężem 🙂 No w sumie randka, a dokładniej spacer po Łosiowych Błotach z dwoma psami, zwieńczony wspólnym oglądaniem owego otwarcia wraz z moją ekipą 🙂 Zawsze lubiłam oglądać Olimpiadę, szczególnie lekkoatletykę, nie było opcji pominięcia otwarcia, o nie! W tym roku, obiło mi się o uszy, że to rok olimpijski. Wiedziałam, że to Olimpiada w Rio 2016. Wiedziałam od męża, że otwarcie będzie jakoś na dniach, no ale… Przeoczyłam/zapomniałam/umknęło mi… olałam?

Olimpiada Rio 2016

Nie olałam, nawet chciałam oglądać otwarcie, kiedy już przypadkiem dowiedziałam się, że będzie. Jakież było moje rozczarowanie kiedy wczoraj pytam męża czy oglądamy, a on że Igrzyska trwają. Yyyyy… ale jak to? Ano „takto”. Rzec można, że praktycznie nie oglądam telewizji, w necie ostatnio bywałam, ale jakoś nie na portalach informacyjnych (może poza pogodowymi) więc przedolimpijska gorączka mnie nie złapała. No i  klops, przepadło.

Jak to jest z tą tv w naszym domu, ano tak, że w ciągu dnia kiedy Mała jest aktywna tv praktycznie nie istnieje. Czasem na życzenie włączam piosenki z pendrive i tyle. Żadnych bajek, żadnych telewizji śniadaniowych, nic. Wieczorem tv gada, czasem durne romantyczne komedie (ulubione filmy mojego męża), czasem kanał informacyjny, czasem jakieś Discovery itp. A, że ostatnio wiadomości to widziałam milion lat temu to i ta wieść mnie ominęła. Ale może i dobrze, bo gdybym oglądała tę idiotyczną nagonkę na publiczne karmienie piersią, to tylko by mnie szlag trafiał! W ramach wrzutki: karmiłam w miejscach publicznych, czasem jeszcze karmię i jeśli matka natura pozwoli – karmić będę jeszcze w przyszłości! Nie pasuje? Nie gapić się! Finito. Ale to nie o tym post przecież…

Drugie urodziny

Właśnie, otóż to. Rok 2016, a konkretnie sierpień to dla mnie jedno skojarzenie: drugie urodziny córeczki. Właściwie tyle. Gdakam ja, latam na place zabaw, po lasach, z rowerkiem i bez… i tak mijają dni – dni do urodzin 🙂 I znowu będę ryczeć 🙂  A Olimpiada, niegdyś nie do ominięcia – właściwie nie istnieje. Nie jestem już fanem sportu? Jestem, ale takim w stanie spoczynku, albo raczej w uśpieniu (tymczasowo) – może się obudzę na starość 😉 Na pewno pozmieniały mi się priorytety, ale to akurat już dawno… a konkretnie 22 grudnia 2013 roku 🙂

Życzę NASZYM sukcesów! Do boju Polsko!!! Oglądać jednak zbyt wielu rywalizacji nie będę.

Zdjęcie: Wikipedia

Dagmara
1 Comment
  • piotr

    Ja również doskonale pamiętam ten dzień i jakiś ogień w tv i tylko tyle, ale pamiętam 2 randkę z moją żoną 🙂 to było coś 🙂

    Sierpień 7, 2016 at 22:52

Post a Comment