Spieniacz do mleka na zaparcie! - tomografia kawy
Top
Spieniacz do mleka na zaparcie! - tomografia kawy
fade
4173
post-template-default,single,single-post,postid-4173,single-format-standard,eltd-core-1.0,flow-ver-1.3.1,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-standard,eltd-sticky-header-on-scroll-down-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Spieniacz do mleka na zaparcie!

Spieniacz do mleka na zaparcie!

Powiem tak, oglądaliśmy z mężem ekspresy do kawy – się mu zamarzył taki z wodotryskami… Oglądamy… ten dwa tysie, ten trzy, ten trzy i pół 🙂 Kurcze ale cóż one takiego w sobie mają… Jeden z młynkiem, drugi ręczny, trzeci to już w ogóle jak z baru. Nie znam się ale lubię kawę. Czy lubię dobrą kawę? No lubię, tchibo family mi pasuje 😉 Jako, że poławiacz promocji zdrów i cały to na szafce stoją jeszcze trzy paczki po 1kg ów żółtego przedmiotu porannego pożądania 🙂 Do śmierci nie wypijemy 🙂

Dumamy dumamy i w kilka sekund dumania doszliśmy do wniosku, że nie wydamy fortuny na ekspres do kawy. Dlaczego? Dlatego, że to wyrzucanie kasy w błoto w naszym przypadku. Żadni z nas koneserzy, a moje picie jednej z przerzutem na dwie kawy dziennie, parzone tchibo nie wymagają ekspresu z wodotryskami 🙂 Wymyślił zatem mąż Piotr coś lepszego…

Spieniacz do mleka

Zrobimy sobie kawkę jak z ekspresu 🙂 Jak wymyślił tak uczynił i pędem do Kauflandu po spieniacz. Kupił, zapłacił całe 14zł. Przybył do domu i do dzieła. Podgrzane mleko potraktował ów spieniaczem i gotowe! Pianka urosła, kuchnia zabryzgana od szafek po podłogę 🙂 No co, facet gotuje 🙂 Delektowaliśmy się kawką z mlekiem i pianką. Rewelacja. Do dziś pochłaniam jedną/dwie takowe dziennie. Mąż nie. Nie wyszło.

Wielbiciel kawy czarnej okazał się być jednym z 25% naszego społeczeństwa cierpiącym na nietolerancję laktozy. Także gdyby komuś przytrafiło się zaparcie, zawsze warto spróbować kawki z mleczkiem i pianką, a nuż pomoże 🙂

Spieniacz do mleka to był strzał w dziesiątkę, zapłaciliśmy 1/179 kasy, którą wydalibyśmy na ekspres! Dodatkowo Dzieć zadowolony z inki z pianką. Co prawda zwykle wypije ze mną dla towarzystwa dwa łyki i na tym się chęci kończą, no ale zawsze to nie piję do lustra 🙂

Ja się zastanawiam jak to w ogóle możliwe, że dopiero teraz kupiliśmy to cudo. No cóż, jest i cieszy oko i podniebienie 🙂

Mężowi co prawda tylko ślinka cieknie, ale dumny jest i blady, że to jego pomysł był 🙂 Popieram i również dumą pałam! Mój ci on!

Dobrej!

Dagmara
No Comments

Post a Comment