Wizerunek dziecka należy do dziecka! - tomografia kawy
Top
Wizerunek dziecka należy do dziecka! - tomografia kawy
fade
3928
post-template-default,single,single-post,postid-3928,single-format-standard,eltd-core-1.0,flow-ver-1.3.1,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-standard,eltd-sticky-header-on-scroll-down-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Wizerunek dziecka należy do dziecka!

Wizerunek dziecka należy do dziecka!

Rodzice kochają swoje dzieci, są z nich najczęściej dumni, chcą się nimi chwalić… Ja też najchętniej pokazywałabym światu cud jakim jest nasza córeczka, jednak tego nie robię. Na początku sporadycznie pojawiały się jej zdjęcia na facebooku, później je pousuwałam i przestałam publikować (tak wiem – co raz wrzuciłam do netu, nigdy z niego nie znika – nie jest za to więcej publicznie dostępne). Wizerunek dziecka należy do dziecka! Wizerunek mojej córeczki należy do niej i nie mam prawa pokazywać jej światu bez jej zgody. Zwariowałam? NIE! Takie jest moje zdanie.

Wizerunek dziecka

To dla mnie coś niezbywalnego, zresztą dla polskiego prawa również. Nie daję sobie prawa do publikacji zdjęć córeczki, na których można byłoby ją zidentyfikować. Zwyczajnie: na moich zdjęciach nie ma twarzy dziecka. Zgodnie z prawem dziecko nie posiada pełnej zdolności do czynności prawnych, więc o publikacji jego wizerunku decyduje opiekun prawny. W takim razie ja decyduję o publikacji wizerunku mojego dziecka – nie wyrażam na ów publikację zgody. Mąż deklaruje podejście takie jak moje. Zresztą, jak napisano w artykule – wystarczy, że jedno z  rodziców nie wyrazi zgody na publikację, drugie ma obowiązek ów sprzeciw uszanować i zdjęć nie publikować.

Nie jestem w stanie zrozumieć jak ludzie mogą publikować zdjęcia swoich dzieci w kąpieli, w majtach, w samej pieluszce… w sytuacjach, które zwyczajnie są intymne, czy ośmieszające. Toż te dzieci mają godność. Niedługo (bardzo niedługo) dorosną i co wtedy powiedzą tatusiowi, który wrzuca do netu zdjęcia niemal gołego synka? Co powie takiemu tatusiowi nastolatek?! Retoryka!

Lans na dziecko

Stał się bardzo popularny. W necie roi się od mamusiów i tatusiów nagminnie publikujących fotki swoich pociech. I mają do tego prawo. Tylko ludzie opanujcie się, popatrzcie co wrzucacie! Dzieć w wannie wygląda uroczo kiedy wysmaruje się pianą, ale czy to zdjęcie nie mogłoby pozostać w rodzinnym albumie? Stają się takowi nagle wręcz szaleńczo popularni – nie wiem zresztą czym to jest powodowane.. i kto tak na prawdę jest popularny, rodzic czy dziecko? Ja tworzę bloga, z mężem od pewnego czasu – i jeśli kiedykolwiek ów blog zyska jakąkolwiek popularność, to przez wzgląd na nas i nasze treści, a nie fakt, że Mała wygląda w białej bluzeczce jak aniołek z obrazka… A wygląda… No błagam! Wolę nie mieć czytelników, niż opierać swoją popularność na wizerunku mojej córeczki. Dziękuję, nie skorzystam.

W ramach niepublikowania wizerunku naszego dziecka wrzucam jej dzieło. Dzisiejszy rysunek pastelami olejnymi na stoliku z ikea. Miłego 🙂

Dagmara
2 komentarze
  • carmen ce

    W pełni podzielam! Kiedyś się bardziej rozpiszę na ten temat, a póki co, miło poznać kogoś, kto ma podobne zdanie w tym temacie 😉 pozdrawiam :*

    Sierpień 24, 2016 at 23:59
    • Dagmara

      🙂 Właściwie to oczekiwałam głównie krytyki posta.. Większość ludzi jednak zdjęcia dzieci publikuje, nie widząc w tym niczego złego. Miło miło 🙂 Pozdrawiam i do przeczytania 🙂

      Sierpień 25, 2016 at 00:27

Post a Comment

%d bloggers like this: